Palmiarnia Zielonogórska – egzotyka w sercu miasta

Jeśli myślisz, że Zielona Góra to tylko wino i winorośle – masz rację… ale tylko częściowo. W samym sercu miasta, na szczycie Winnego Wzgórza, znajduje się prawdziwa perełka – Palmiarnia Zielonogórska. To miejsce, w którym tropikalna roślinność, egzotyczne zwierzęta i niesamowity widok na miasto tworzą wyjątkowy klimat, który zaskakuje o każdej porze roku.

Zielony zakątek z historią

Palmiarnia nie pojawiła się w Zielonej Górze przypadkiem. Jej początki sięgają 1961 roku, kiedy to w miejscu dawnego ogrodu winorośli wzniesiono pierwszy, niewielki pawilon z roślinnością. Od tamtej pory obiekt był wielokrotnie rozbudowywany i modernizowany, aż przybrał dzisiejszy kształt – szklanej konstrukcji górującej nad miastem, w której znajdziemy ponad 200 gatunków roślin egzotycznych.

Co zobaczyć?

Wnętrze Palmiarni przypomina dżunglę: wysokie palmy, bananowce, draceny i storczyki tworzą bujną zieloną oazę. Wśród roślin przechadzają się kolorowe papugi, w oczkach wodnych pływają żółwie, a szum wodospadów dodaje temu miejscu kojącego klimatu.

Na szczególną uwagę zasługuje również kawiarnia i restauracja, z których rozpościera się jeden z najpiękniejszych widoków na Zieloną Górę. To idealne miejsce na kawę, deser albo romantyczną kolację z panoramą miasta w tle.

Ciekawostka:

W Palmiarni rośnie najstarsza palma w Polsce, która została posadzona jeszcze w XIX wieku – zanim powstała sama palmiarnia! Przetrwała wojny, rozbudowy i zmiany klimatu. To prawdziwa żywa legenda Zielonej Góry!

Praktyczne informacje

Lokalizacja: Wzgórze Winne, Zielona Góra

Godziny otwarcia: codziennie (szczegóły warto sprawdzić na stronie lub w mediach społecznościowych)

Bilety: dostępne w przystępnej cenie, ulgowe i rodzinne

Na miejscu: restauracja, toalety, taras widokowy, sklepik z pamiątkami

Dlaczego warto?

Palmiarnia to nie tylko atrakcja turystyczna, ale też doskonałe miejsce na relaks, spotkanie z przyjaciółmi czy rodzinny spacer. Jeśli odwiedzasz Zieloną Górę, to punkt obowiązkowy. A jeśli tu mieszkasz – warto wracać, bo w Palmiarni zawsze można odkryć coś nowego.

Fot. Adam Hreszczyk