Skwierzyna-(nie)zwykła historia cz.I

Witam wszystkich fanów województwa lubuskiego.Nazywam się Dawid i jestem studentem historii. W moich wpisach chciałbym przedstawić naszym czytelnikom, czyli wam, historię różnych miejscowości naszego województwa.Cykl tych opowieści chciałbym rozpocząć od mojego miasta rodzinnego, mojej małej ojczyzny,czyli Skwierzyny.

Skwierzyna to niewielkie miasteczko (zaledwie 10tys. mieszkańców) w powiecie międzyrzeckim na północy naszego województwa. Znajduje się blisko dwóch rzek Obry i Warty, co nie pozostało bez wpływu na historię miasta.

Najstarsze ślady osadnictwa w okolicy Skwierzyny to czasy epoki kamienia, to prawie 8 tys. lat temu! Dowiodły tego prace archeologiczne,których znaleziska niestety zagineły w wojennej zawierusze 1945 roku razem z resztą eksponatów skiwerzyńskiego muzem. Po przejściu plemion z okresów ceramiki sznurowej i łużyckiej, których nie jesteśmy w stanie zidentyfikować na te tereny przybyli Germanie. Opuścili oni te tereny w czasie wielkiej wędrówki ludów na tereny Cesarstwa Rzymskiego. Protoplaści naszego narodu,czyli Słowianie przybyli tu na początku VI w.

W IX w. tereny te do swojego państwa włączył Mieszko I i tak zaczyna się historia Skwierzyny jako miasta pogranicza polsko-niemieckiego aż do II rozbioru w 1793 roku.

Na początku Skwierzyna niczym się nie wyróżniała na tle innych okolicznych osad. Mała wioska rybacka nie wadząca nikomu i jej mieszkańcy chcący żyć w spokoju. Jednak położenie było błogosławieństwem jak i przekleństwem tego miasta. Ze względu na istniejącą przeprawę przez rzekę Wartę i położenie na ważnych szlakach handlowych miasto szybko się rozrastało i bogaciło. Dzięki temu w 1295 roku król Przemysł II nadał Skwierzynie prawa miejskie. Z tym faktem wiąże się ciekawe i straszliwe zarazem wydarzenie. Prawdopodobnie miasto zostało całkowicie wyburzone, dopiero wtedy zostało wytyczone na nowo.

Równie interesującym jest epizod relacji Skwierzyny z opactwem cysterskim w Zemksu, a potem w Bledzewie. Należąca do opactwa wieś Popowo graniczyła z polami mieszkańców Skwierzyny. Nie trzeba się długo zastanawiać, że powstawały na tym tle konflikty o ziemię. Znane są przypadki napaści chłopów na siebie nawzajem, a nawet morderstwa.Ta mała „wojna” była tak uciążliwa, że opat pozwał Skwierzynę o ataki na włości. Miasto nie miało szczęścia,przegrało proces i musiało odstąpić sporne tereny.

Następnie miasto na przełomie wieków XIII i XIV przchodzi z rąk do rąk. Najpierw zajmują ją Branderburczycy, potem Pomorzanie a dopiero w 1329 roku król Władysław Łokietek odzyskuje te tereny.Jednak te wojny doprowadzają do wielkich zniszczeń w regionie. Powodem tych najazdów była dogodna lokalizacja miasta na szlakach handlowych i dobrze opodatkowana przprawa przez Wartę.

Historia nie była po tych straszliwych wydarzeniach łagodna.W 1400 roku wybucha wielki pożar,który trawi całe miasto. Płoną też dokumenty potwierdzające prawa miejsckie nadane jeszcze w 1295r..Brak tych dokumentów pozbawił Skwierzynę przywilejów miejskich,więc w 1406 wyruszyła delegacja do króla Władysława Jagiełły o podwierdzenie praw miejskich. Po zapłaceniu niemałej kwoty kancelaria królewska wystawiła owy dokument. Niestety ten mały przebłysk nadziei na lepszą przyszłość szybko zgasł. W 1432 roku miasto znalazło się w niebezpieczeństwie z powodu Husytów a rok potem okolice miasta najechali Krzyżacy.

Na szczęście od tego momentu, z małymi wyjątkami, miasto żyło spokojnie aż do czasów do panowania Sasów w Polsce w XVIII. Ale o tym już w następnej części historii Skwierzyny.