Rozmowa z niesamowitym Patrykiem Dudkiem – żużlowcem zielonogórskiego Falubazu

O sobie. Kim jesteś, czym się zajmujesz, Twoje hobby.

Cześć, jestem Patryk Dudek. Urodziłem się w Bydgoszczy, jednak całe życie mieszkam w Zielonej Górze i aktualnie jeżdżę na żużlu. Traktuje to jako pracę, ale także jest to moje hobby. Trzeba lubić to, co się robi – po prostu.

Pracę trzeba traktować, jako hobby, żeby była przyjemnością.
Poza żużlem, bardzo lubię spędzać czas w ruchu… czy to na rowerze, czy biegając. Kiedy tylko mogę, spotykam się ze znajomymi – a niestety, na te wszystkie przyjemności czasu nie mam zbyt dużo więc tym bardziej to doceniam.

Lubuskie jest niesamowite, bo…

Jako zielonogórzanin muszę tutaj wspomnieć o największej imprezie w naszym mieście – czyli o Winobraniu. Jest niesamowite, co roku jest jeszcze ciekawsze i robione z większym rozmachem. Sięgając nieco dalej, nie sposób nie wspomnieć o Pol and Rock Festival – czyli o popularnym Woodstocku – to jest świetna wizytówka naszego województwa.
Jeśli chodzi o północ Lubuskiego, to przyznaję się, że znam je dość słabo.

Moje podróże w tamte rejony od wielu lat ograniczają się do przejazdu trasą S3 do Gorzowa Wielkopolskiego na mecz w tamtejszą Stalą 😊 Z powodu licznych obowiązków, jakoś nie było okazji i czasu, żeby lepiej poznać tę część Lubuskiego.
Jeśli już jesteśmy przy żużlu, to

Lubuskie jest niesamowite także dlatego, że mamy dwa świetne kluby żużlowe z ogromnym dorobkiem i osiągnięciami – czego z pewnością zazdroszczą nam kibice czarnego sportu z całej Polski. Dorzucę do tego jeszcze świetny zespół koszykówki kobiecej z Gorzowa Wielkopolskiego i męskiej z Zielonej Góry.

Największe atrakcje regionu.

Pomijając wspomniane już Winobranie i PolandRock Festival, jako mieszkaniec Zielonej Góry bardzo lubię odwiedzać Palmiarnię i jej okolicę. Rozciągający się stamtąd widok na panoramę miasta jest naprawdę wyjątkowy.

Niewątpliwą atrakcją i Lubuskiego jest także całe zaplecze kabaretowe – z tego także jesteśmy znani w całym kraju.

Turystyka. Mocne i słabe strony województwa.

Jak już powiedziałem wcześniej, nie miałem jeszcze okazji „porządnie” zwiedzić naszego województwa – żużel zajmuje mi większą część mojego czasu i temu się aktualnie poświęcam i tak jak wspomniałem, moje wycieczki po Lubuskiem od wielu już lat ograniczają się do wyjazdów na mecze ze Stalą Gorzów.

Ciężko mi się wypowiadać na temat mocnych i słabych stron naszego regionu, ale bardzo podoba mi się to, jak moje rodzinne miasto – Zielona Góra z roku na rok się rozwija – także pod kątem turystyki właśnie. Wiele nowych inwestycji, takich jak choćby w ścieżki rowerowe bardzo mnie cieszą.

Twoje ulubione miejsce w Lubuskiem ?

Zdecydowanie, zacisze domowe wraz z moją rodziną – tam czuję się najlepiej. W moim życiu wiele się dzieje i chwile spędzone właśnie w domu pozwalają mi naprawdę odpocząć i naładować akumulatory.

Otwarty mikrofon, czyli kilka słów od siebie

Do zobaczenia w Lubuskiem ✌