Wywiad z niesamowitą Magdą Piotrowicz-Zbieraj – podróżniczką i blogerką

NL: O SOBIE. KIM JESTEŚ, CZYM SIĘ ZAJMUJESZ, TWOJE HOBBY.

Nazywam się Magda i razem z mężem Jackiem prowadzimy blog o podróżach z dziećmi http://www.zbierajsie.pl. Podróżowanie to nasza wielka pasja i miłość. Uwielbiamy zachwycać się światem i odkrywać piękne miejsca i perełki przyrodnicze.

Wspólnie z córkami jeździmy po Polsce, Europie, ale byliśmy też na roadtripie po Parkach Narodowych w Stanach Zjednoczonych, czy w zeszłym roku Azji Środkowo-Wschodniej. W tej ostatniej spędziliśmy 100 dni w czasie jednej podróży. Odwiedzając Singapur, Malezję, Tajlandię, Kambodżę, Filipiny i Japonię.

Kiedy wróciliśmy pojechaliśmy… w lubuskie i wpadliśmy jak śliwka w kompot. Lubuskie nas zauroczyło. Spędziliśmy tu kilka tygodni poszukując ciekawych miejsc do zaprezentowania w Turystycznych Mistrzostwach Blogerów organizowanych przez Polską Organizację Turystyczną. Udało się. Z naszymi materiałami zajęliśmy 2. miejsce.

Wcześniej lubuskie traktowaliśmy jako województwo tranzytowe. W drodze do Berlina, czy nad morze. Teraz zatrzymaliśmy się tu na dłużej. Nie żałujemy i planujemy powrót.

NL: LUBUSKIE JEST NIESAMOWITE, BO…

Zaskakuje! Swoją różnorodnością, ale też tym, że za każdym rogiem czają się prawdziwe perełki: przyrodnicze, historyczne, czy turystyczne. Jak choćby to, że pojechaliśmy do Parku Narodowego Ujście Warty w poszukiwaniu ptaków, a odkryliśmy Nową Amerykę, której historia pochłonęła nas na długie godziny.
Lubuskie jest też niesamowite bo mieszkają tu bardzo zaangażowani w promocję swojego regionu ludzie.

NL: NAJWIĘKSZE ATRAKCJE REGIONU?

Chcąc pokazać lubuskie z jak najpiękniejszej strony przygotowując materiały na konkurs odwiedziliśmy Światowy Geopark UNESCO Łuk Mużakowa, Park Narodowy Ujście Warty i Rzeczpospolitą Ptasią, ale też lubuskie lasy, winnice i jeziora. Zakochaliśmy się w sosnowych lasach i Jeziorze Trześniewskim.

Bardzo podobało nam się też w Winnicy Stara Winna Góra w Górzykowie, czy w Muzeum Etnograficznym w Ochli.
Jednak to przecież nie wszystko. W tym roku mamy kolejną listę atrakcji, które zamierzamy odwiedzić podczas odkrywania Waszego regionu Polski.

NL: TURYSTYKA – MOCNE I SŁABE STRONY WOJEWÓDZTWA ?

Na pewno zróżnicowana i przepiękna natura. Lubuskie jest przecież najbardziej zielonym województwem w Polsce i trzeba to mocno podkreślać, bo to ogromny magnes dla takich mieszczuchów jak my :). Prócz tego 500 jezior, przepływająca druga i trzecia najdłuższa rzeka w Polsce, jedyny Światowy Geopark Unesco.

Jeśli zaś chodzi o słabe strony, to coś co nam doskwierało podczas zwiedzania województwa był brak rozwiniętej bazy noclegowo-gastronomicznej. Brakuje hoteli butikowych/spa, 3-4 gwiazdkowych. Szukaliśmy też w Internecie jakiś agroturystyk, gdzie dzieci mogłyby zobaczyć na żywo kury, krowę i kozy, ale standard noclegu byłby jednak wyższy. Nie było łatwo znaleźć.

NL: TWOJE ULUBIONE MIEJSCE W LUBUSKIEM?

Mała dzika plaża na końcu Jeziora Łagowskiego wśród bukowego lasu.

NL: OTWARTY MIKROFON, CZYLI KILKA SŁÓW OD SIEBIE…

Jak dziś pamiętam moment kiedy dostałam telefon z zaproszeniem do udziału w Turystycznych Mistrzostwach Blogerów. Moją ekscytację początkowo zgasiła informacja, że nie zaproszono nas do reprezentowania województwa dolnośląskiego, z którego pochodzimy, ale lubuskiego.

Okazało się to z ogromną korzyścią dla nas.
Już nawet nie chodzi o wicemistrzostwo w prestiżowym dla nas, Blogerów podróżniczych konkursie, ale o ten piękny czas, który spędziliśmy w lubuskim razem z naszymi córkami. Wspominam z łezką w oku jazdę na rowerze wśród stada krów nad brzegiem Warty kiedy okazało się, że możliwość zobaczenia krowy z bliska jest dla naszego dziecka tak samo fascynujące jak zobaczenie słonia kilka tygodni wcześniej. I marzę o tym by znów wykąpać się w turkusowej wodzie Jeziora Trześniowskiego. To był dla nas niesamowity czas i czuję ogromną wdzięczność.
Bo prawdziwe perełki, kryją się tuż za rogiem.

NL: Dziękujemy 🙂